Bliskie spotkanie trzeciego stopnia

Rozmowy z policją wymagają pewnego wyczucia, a wyczuciem nie wszystkich obdarzono po równo.

Wiszący sto metrów nad okolicą aerostat wypatrzył nadjeżdzający samochód już pół godziny temu, więc zaskoczenia nie było. Droga była w marnym stanie, więc wóz sunął powoli, omijając dziury; urwanie zawieszenia w tej okolicy oznaczało co najmniej dzień nerwowego oczekiwania na holownik, nawet dla policji. Zanim dotrą do zapory na moście, upłyną jeszcze co najmniej trzy kwadranse, miał czas. Gestem odesłał podgląd z drony do małego okienka w narożniku pola widzenia, kolejnym przywrócił poprzednie zajęcie. Na tle obskurnego wnętrza schronu rozwinęły się schematy decyzyjne, okna konfiguratorów feedbacku, pliki z notatkami; zagłębił się w pracy. Owszem, miał wyczucie, dlatego osada wyznaczyła go na strażnika zapory, ale jego podstawowym zajęciem było nadal projektowanie interfejsów użytkownika.

Technicznie rzecz biorąc, osada istniała całkowicie nielegalnie – zajęli to opuszczone gospodarstwo rolne bez pytania kogokolwiek o zdanie. Nie żeby to miało znaczenie: sądząc po dewastacji, budynki porzucono długo przed powszechną ewakuacją 2021 roku. Dwadzieścia lat później nie zostało z nich wiele ponad betonowe ściany, ale to im wystarczyło. Nikomu tu nie przeszkadzali, w porzuconym zakątku ziemi niczyjej, pomiędzy Puszczą i jej ludożerczymi endemitami a szerokimi polami, patrolowanymi przez drony agrokorporacji czy enklaw. Nikogo też nie obchodziło, co się u nich dzieje; z nielicznymi rajderami czy zgrozą z lasu radzili sobie na własną rękę, a sporadyczne wizyty policji czy wojska przyjmowali życzliwie. Odpowiadało im to, dlatego też ludzi z zewnątrz starali się witać z wyczuciem.

Pora. Zapisał i zamknął projekt, przeciągnął się, wyszedł ze schronu. Kilka chwil później podchodził już do zapory na moście, z szerokim uśmiechem na twarzy, rękoma starannie na widoku, automatem przewieszonym przez plecy.
Policjantów było dwóch, starszy i młodszy – oczywiście. Młodszy trzymał rękę na otwartej kaburze i mierzył go spojrzeniem, które w założeniach miało być groźne, starszy spokojnie lustrował teren wokół.

– Bóg z wami, panowie oficerowie, co sprowadza?
– Dzień dobry, sierżant Bielinek, policja państwowa, rutynowy patrol drogowy, proszę opuścić zaporę – urzędowym tonem odpowiedział młodszy.

Uśmiechnął się szerzej i spojrzał na starszego. Ten przewrócił oczyma i wyszedł zza otwartych drzwi radiowozu.

– Bóg i z tobą, dobry człowieku. Da się tam co zjeść u was?
– A owszem, owszem, panie władzo, wędrowców kuchnia zawsze nakarmi, zwłaszcza urzędowych.
– No to puśćcież, w drodze prepaki tylko, a mi się ckni za domowym.
– Już puszczam, osada dwa kilometry drogą, nie zabłądzicie.
– Dzięki, z Bogiem – odrzekł starszy, wsiadając do wozu.

Zszedł z jezdni, pomanipulował przy zakamuflowanym sterowniku i po chwili kolce rozdzieracza opon chowały się już w betonie mostka. Radiowóz przejechał pod otwierającym się powoli szlabanem i potoczył się drogą, która za mostkiem była wyraźnie w lepszym stanie. Patrząc za samochodem sięgnął po przypiętą do pasa krótkofalówkę, przyłożył ją do ucha. Krótkofalówka była na pokaz, tak samo jak i automat: nie potrzebował przecież ani jednego, ani drugiego.

Ruszył z powrotem do schronu, a w jego głowie z lekkim mrowieniem pojawiła się pewność, że osada już wie o nadjeżdżających gościach. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, policjanci zjedzą, porozmawiają z paroma życzliwymi osobami, pokręcą się chwilę po terenie i pojadą w swoją drogę, odfajkowując w systemie kolejną rutynową wizytę w osadzie na ziemi niczyjej. Jeśli nikt bez wyczucia nie wzbudzi w nich ciekawości, która mogłaby ich zaprowadzić do piwnic, w mrok, w szum zbiorników, w których nanoasemblery fazy mokrej cierpliwie budowały rzeczy, których interfejs użytkownika rozwinął mu się przed oczami, w ciszy obskurnego schronu.

Advertisements
Posted in PL

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s